Diablo IV: Mniej przedmiotów znaczy lepiej?
fot. Materiały promocyjne
News

Diablo IV: Mniej przedmiotów znaczy lepiej?

Diablo IV: Mniej przedmiotów znaczy lepiej?

Arkady Saulski

Arkady Saulski

Ujawnione przecieki z Diablo IV przedstawiły kilka elementów rozgrywki, które trochę odmieniają oblicze znanej serii

Oczywiście - przecieki z wczesnej wersji Diablo IV nie muszą nam mówić nic konkretnego o finalnej wersji gry, która wyjdzie w następnym roku. Jednak jak zauważyli gracze - jest kilka zmian względem “trójki”.

Jedną z istotniejszych jest mniejsza częstotliwość “dropów”. Przedmioty wypadają z przeciwników rzadziej i, jak zauważono, nie zawsze pasują do wybranej klasy postaci gracza. Jest to istotna zmiana względem Diablo III które w pewnym momencie zrzucało na gracza istny deszcz dropów.

Podobnie wygląda krajobraz Path of Exile, jednak w grze od GGG w zależności od wyboru filtra gra w pewnym momencie domyślnie ignoruje przedmioty zbyt słabe by gracz był nimi zainteresowany.

Czy więc rozwiązanie z “czwórki” to regres? Niekoniecznie.

Warto zauważyć, że Diablo IV wraca w warstwie estetycznej do Diablo II, zaś w warstwie przedmiotów… do Diablo I! To właśnie w pierwszej odsłonie kultowych gier przedmioty były rzadkie i cenne, zaś każdy niebieski przedmiot był, dosłownie, na wagę złota, zaś rzadkie przedmioty o złotej barwie były uznawane za istne skarby! Być może rebalans ekonomii w Diablo IV wyjdzie grze na dobre - już nie ilość dropów lecz jakość samej rozgrywki ma porywać graczy.

Według mnie to dobra zmiana, zaś ujawnione przecieki pokazują rozgrywkę, która mnie ciekawi. Jeśli istotnie system mikropłatności będzie nieinwazyjny i kosmetyczny - cóż - Diablo IV będzie grą, która w mych oczach ocali serię.

Powiązane tematy:

Blizzard
Diablo IV